PlakatZakleci S

Granit w roli kamienia

            Już wkrótce, bo w sobotni wieczór 1 kwietnia w Strzegomskim Centrum Kultury wystawiona zostanie sztuka „Zaklęci w kamieniu”. Po bardzo ciepłym przyjęciu, z jakim spotkała się  premiera „Zaklętych…” w grudniu ubiegłego roku, należy spodziewać się dużego zainteresowania publiczności.
            Przedstawienie jest efektem pracy Amatorskiej Grupy Teatralnej działającej jako sekcja SCK od prawie roku pod kierunkiem Ireneusza Miepariszwili. Sekcja skupia aktorów-amatorów, którzy z potrzeby serca wybrali ten rodzaj artystycznej wypowiedzi. „W tworzeniu scenariusza uczestniczyli wszyscy członkowie grupy, a rola lidera polegała na ukierunkowaniu akcji, aby pokazać ludzkie postawy w jak najszerszym ujęciu” – relacjonuje Miepariszwili. –  „Zdawaliśmy sobie sprawę, że wciągająca akcja musi być tylko pretekstem do pobudzenia widza do głębszej refleksji”.
            Młody reżyser, jak we wszystkich swoich przedstawieniach, tak i tym razem stawia mocno na ukazanie emocjonalnej strony natury człowieka i konfliktu jego wrażliwości z koniecznością walki na różnych płaszczyznach codziennego życia. Pretekstem do takich rozważań jest dość bogata fabuła ukazująca wielopłaszczyznowo bardzo szeroko rozumiane środowisko branży kamieniarskiej. Właściciel zakładu Mirek (Tomasz Dziurla) spełnia wszystkie zachcianki swojej dorastającej córki Vanessy (Roksana Ginter) i żony (Elżbieta Soprych), która męża traktuje dość przedmiotowo a czas woli spędzać na zakupach i w towarzystwie przyjaciółki Kamy (Aleksandra Skolak). Zniechęcony życiem rodzinnym Mirek ucieczki szuka w alkoholu, hazardzie i towarzystwie fałszywych przyjaciół z branży (Kacper Janicki i Paweł Rudnicki). Tymczasem córka Mirka, bawiąc się na dyskotece z koleżankami (Katarzyna Gmyrek i Alicja Brzegowa) poznaje    Andrzeja (Paweł Wroński), który wraz z kolegami (Maciej Zawada i Maciej Krasel) pracuje w zakładzie jej ojca. Między młodymi wybucha uczucie. Początkowo Vanessa nie zna trudnej sytuacji rodzinnej chłopaka, który po śmierci ojca, wspólnie z matką (Beata Nejman) walczą z chorobą młodszej siostry Andrzeja – Alicji (Katarzyna Mądrzak). Punktem zwrotnym akcji jest wypadek w zakładzie Mirka, który cudem nie kończy się tragedią. Pod wpływem dziennikarskiego śledztwa prowadzonego przez redaktorkę lokalnej telewizji (Renata Dziurla) wychodzą na jaw zaniedbania Mirka w zakresie bezpieczeństwa w jego firmie. Przedsiębiorca popada w depresję a smutki próbuje topić w alkoholu. Od dna, jakie osiągnął, pomaga mu odbić się barman miejscowego pubu (Adam Sarama), który szczerą rozmową doprowadza Mirka do przemiany. Porzuca używki, zrywa znajomość z nieszczerymi przyjaciółmi i inwestuje w nowatorski projekt Vanessy i Andrzeja. Młodzi przedsiębiorcy odnoszą sukces i zostają nagrodzeni podczas uroczystej gali prowadzonej przez znanych prezenterów (Sylwia Chrut-Rudnicka i Przemysław Stmpniewicz). Mirek jest szczęśliwy – ma komu przekazać firmę, a Andrzej zdobywa pieniądze na leczenie siostry i studia.
Trudno nie dostrzec zabawnej roli czeskiego kierowcy zagranej brawurowo przez samego reżysera (Ireneusz Miepariszwili). Przedstawienie ma także interesującą oprawę muzyczną (Mateusz Karcz i Emilia Stempin) oraz multimedialną (uczniowie klasy drugiej Technikum Górnictwa Odkrywkowego  z Zespołu Szkół w Strzegomiu).
            Premiera przedstawienia zgromadziła liczną publiczność, która burzą oklasków nagrodziła aktorów i reżysera. „Zaklętymi w kamieniu” Miepariszwili i sekcja teatralna Strzegomskiego Centrum Kultury potwierdzili, że nawet w amatorskich warunkach można tworzyć profesjonalny teatr, poruszający trudne tematy.
X